Grunty inwestycyjne na Śląsku – dlaczego straciliśmy tyle lat?

Grunty inwestycyjne na Śląsku - dlaczego straciliśmy tyle lat?

Nie da się ukryć, że Górny Śląsk a konkretnie – aglomeracja górnośląska, jeszcze kilkanaście lat temu nie wyglądały od strony inwestycyjnej zbyt dobrze. Owszem, były one siedliskiem przeróżnych zakładów gospodarczych powstałych jeszcze za czasu PRL, ale to nie mogło wystarczyć, by największa polska aglomeracja mogła wejść w gospodarczy nowy wiek.

Zniszczone tereny

Na terenie aglomeracji górnośląskiej, potencjalne tereny inwestycyjne były bardzo zniszczone. Głównie przez wydobycie na tym terenie węgla. Szybkie osadzanie terenu sprawiło, że większość zakładów nie mogłaby na tym terenie powstać. Zwłaszcza, że po krótkim czasie mogłyby one ulec bardzo szybkiej degeneracji.

Jednak zniszczone obszary Górnego Śląska nie obejmowały jedynie terenów zniszczonych poprzez szkody górnicze, ale też poprzez różne wysypiska (tak zwane hałdy). Grunty inwestycyjne muszą być w dużym stopniu bezpieczne dla potencjalnego inwestora, również pod kątem ekologicznym. Hałdy takiej możliwości nie dawały i nie będą dawać.

Brak komunikacji

Górny Śląsk z okresu lat 90-tych, był znacznie gorzej skomunikowany niż dziś. I nie chodzi tu o brak obecnych autostrad A1 i A4, ale o brak wielu innych dróg, których wcześniej nie było. Doskonałym przykładem jest tak zwana Drogowa Trasa Średnicowa, która jeszcze kilka lat temu łączyła ze sobą Katowice i Rudę Śląską. Dziś jest znacznie dłuższą i sięga nawet Gliwic. Co więcej – przecina grunty inwestycyjne w wielu miastach.

Jak można stworzyć poważne przedsiębiorstwo, jeśli nie ma się do dyspozycji zaawansowanej i rozbudowanej sieci transportowej? Nie ukrywajmy – kolej (rozwinięte dziedzictwo PRL-u) nie jest w stanie obsłużyć zwłaszcza tych małych przedsiębiorstw. Kto bowiem będzie budował w okolicy tychże firm poważną bocznicę kolejową?

Brak zaufania?

Wielu inwestorów, jeszcze kilkanaście lat temu, postrzegało Górny Śląsk jako miejsce bez przyszłości. Po co budować grunty inwestycyjne, skoro i tak nie ma tu doświadczonych i wykwalifikowanych pracowników? Po co stawiać na nowoczesny przemysł, skoro mentalnie ludzie wciąż tkwią tu w okowach PRL?

Dziś na szczęście dużo się zmieniło. Niemniej wciąż pozostały niewykorzystane grunty inwestycyjne, które wciąż straszą. Czy jest to pozostałość po negatywnym podejściu do inwestorów do tego skądinąd rozwojowego regionu Polski? Odpowiedzi na te pytania poznamy już za kilkanaście lat. Jak na razie, wszystko idzie (choć powoli) ku dobremu.

Artykuł powstał we współpracy z GTB Invest


Article Tags:
Article Categories:
Biznes
Likes:
0

Recent Posts

Related Posts


Popular Posts

Comments are closed.