Jaką rolę spełnia targowisko?

Tłumy kobiet w różnym wieku, prowadzących ze sobą ożywione rozmowy, często tonem drażniąco za wysokim o kilka decybeli. Gwar, rumor, może nawet hałas. Z pewnością każdy z nas bez przeszkód potrafi to sobie wyobrazić, w końcu w naszym życiu niejednokrotnie byliśmy świadkami takiej sytuacji. Właśnie taki jest obraz współczesnego targowiska.

Trochę historii

Dawniej targowiska, oprócz umożliwiania handlu, spełniały także rolę społeczną. To tam spotkali się regularnie ludzie, choćby we wsi, po przepracowaniu w pocie czoła na polu całego tygodnia, podczas którego nie mieli czasu na nic innego, w wyczekiwaną z utęsknieniem niedzielę ruszali na odbywający się w ich miejscowości bazar.
Nie tylko mogli zaopatrzyć się tam w niezbędne im produkty, ale również korzystając z okazji, ochoczo gawędzili z dawno niewidzianymi znajomymi, wymieniając się opisami sytuacji, które przytrafiły im się w ostatniej czasie. To właśnie stoisko targowe było punktem, przy którym dowiadywaliśmy się, z kim zaręczyła się piękna siostrzenica krawcowej, czy na jakim kierunku studia podjął syn szewca. Kiedyś, z braku innych możliwości, targowiska były zlokalizowane na przestrzeniach otwartych, pod gołym niebem.

A jak jest obecnie?

Obecnie coraz częściej rezygnuje się z takich praktyk, nawet w mniejszych miasteczkach masowo powstają hale targowe. Dzieje się tak, gdyż opcje takie pozwalają na prowadzeniu handlu przez cały rok, nie tylko w dni letnie oraz wiosenne, w które umożliwiała to sprzyjająca aura pogodowa. Żaden sprzedawca nie powie przecież szczerze, że zamiast miejsca w nowoczesnej hali targowej, wolał prowadzenie działalności przez kilka godzin na świeżym powietrzu, gdy temperatura spadała do minus trzydziestu stopni.
W takich okresach spadała też liczba klientów, a co za tym idzie sprzedanych dóbr, w końcu nikt nie lubi wyglądać spod koca, jeżeli w kilka sekund po wyjściu z mieszkania mamy wrażenie, że nos zaraz odpadnie nam z zimna. Zazwyczaj stoisko targowe z artykułami konkretnej branży, na przykład odzieżowymi lub drobnymi AGD, obecnie nie różni się znacznie asortymentem od małego sklepu prowadzonego przez lokalnego przedsiębiorcę. Obydwa zaopatrywane są najprawdopodobniej w pobliskiej hurtowni.
Co warto zatem kupować na targu, na co czekać cały tydzień, po co fatygować się na drugi koniec miasta, zamiast wygodnie zaopatrzyć się w to w przydomowym markecie? Odpowiedź jest prosta – produkty spożywcze! Osoby, które na targu sprzedają świeżą żywność, najczęściej swój towar nabywają u rolników z pobliskich wsi, jest to bowiem opcja najprawdopodobniej najbardziej opłacalna finansowo. Produkty takie nie są wytwarzane na skalę masową, co przekłada się z kolei na ich jakość, a ta na zadowolenie klientów.

Kulturowa otoczka targów

Nieodłączny element wiejskich imprez i osiedlowych festynów. Idealny pomysł, by kolorowymi lalkami i robotami wykonanymi niekoniecznie z wysokiej jakości materiałów wzbudzać podziw u dzieci, które owładnięte potrzebą posiadania ujrzanej zabawki, nie omieszkają poprosić o nią rodziców. A ci nie będą mieli serca ani siły odmówić swoim pociechom, zwłaszcza podczas trwania imprezy, na której panuje atmosfera relaksu, przecież nietaktem byłoby ją zepsuć przez wstrzymywanie się z wydaniem kilku groszy na jakiś drobiazg dla potomstwa. Stoisko targowe z artykułami przeznaczonymi dla najmłodszych to z pewnością świetna opcja na zarobek, jeśli rozstawimy je w sprzyjających okolicznościach.
Na pewno pamiętamy, jak wracaliśmy z lokalnej imprezy niosąc w ręku bijące niegdyś rekordy popularności tamagotchi bądź świecący na czerwono laser wykonany przez naszych sąsiadów zza wschodniej granicy. Idealnie sprawdzą się także wypełnione helem balony, które przy chwili nieuwagi wzniosą się wysoko w przestworza, a rozczarowany tym brzdąc z powodzeniem wyprosi od rodziców kolejne środki z zamiarem ponownego wydania ich na naszym stoisku.


Article Categories:
Ciekawe

Related Posts


Popular Posts

Comments are closed.