Usuń "graffiti" – szybko, tanio i bez uszkodzenia elewacji

Niestety, przyszło nam żyć w czasach, w których podstawowe zasady kultury oraz poszanowania dla przestrzeni publicznych wielokrotnie są naruszane. Kolejni młodociani wandale (nieważne, czy kibicujący drużynom sportowym, czy chcący po prostu manifestować swoje “poglądy”) znaczą ściany budynków, nierzadko niedawno odnowionych, bądź sklasyfikowanych jako zabytkowe. Czyszczenie takich bohomazów wiąże się z wysokimi kosztami – a często także z ryzykiem zniszczenia elewacji – np. wyjątkowo żrącą substancją.
Poza tym trudno pociągnąć kogokolwiek do odpowiedzialności – “graficiarze” działają bowiem na ogół w miejscach pozbawionych miejskiego monitoringu (o ile gminę na takowy stać), oraz pod osłoną nocy. Mało tego – często ofiarami wandali pozostają osoby prywatne, właściciele kamienic, którzy na czyszczenie elewacji potrzebują nie tylko środków finansowych, ale również zgody (poprzedzonej ekspertyzą) konserwatora. To znacznie wydłuża procedurę, a wandale pozostają nie tylko bezkarni, lecz także utwierdzeni w przekonaniu, iż mają “władzę” nad przestrzenią. Dumnie więc dzierżą puszkę z farbą i przemierzają miasto, niszcząc kolejne elewacje swoimi bazgrołami.

Sposób na wandali to nie walka z wiatrakami…

Zdecydowanie warte polecenia jest zastosowanie genialnej w swojej prostocie metody. I nie mamy tutaj na myśli czyhania na wspomnianych rzezimieszków i zakuwania ich w dyby (choć byłaby to z pewnością kusząca propozycja dla wielu poszkodowanych przez wandali osób). Sposób jest jednak inny i daleki od rozwiązań siłowych. Wystarczy raz na kilka lat zainwestować w powłokę antygraffiti. Wbrew nazwie – nie sprawi ona, że na naszej elewacji nie będzie można malować ani wypisywać wulgaryzmów. Nie uderzy też niewidzialną ręką “napastnika” z farbą w dłoni. Produkt bynajmniej nie obiecuje cudów ani działań rodem z filmów animowanych. Jednak zdecydowanie ułatwia proces pozbywania się wszelkich zabrudzeń (w tym napisów) ze ściany. Zabezpieczenie sprawia, że w celu oczyszczenia elewacji konieczne jest zastosowanie jedynie gorącej wody pod ciśnieniem. Możemy zatem zapomnieć o kosztownych specyfikach chemicznych, o piaskowaniu, szlifowaniu czy o żmudnym zamalowywaniu farbą. Powłoka antygraffiti jest odporna na działanie kwasów, rozpuszczalników, na ścieranie, i umożliwia wielokrotne usuwanie lakierów i zabrudzeń. Nie żółknie wraz z upływem czasu, ponieważ nie ma na nią wpływu również promieniowanie UV. Warto nadmienić, iż producent udziela 5- letniej gwarancji na skuteczność swojego wyrobu. Ponad to w ofercie znajdują się różne warianty powłoki – o wykończeniu matowym, z połyskiem, satynowym, oraz o odmiennych sposobach aplikacji.

A konkretnie – jak to działa?

Jak zauważono powyżej – to nie jakiś cudowny specyfik, ale produkt stworzony na bazie wieloletnich badań, działający skutecznie pod pewnymi warunkami. Najlepiej pokryć nim świeżo oddaną do użytkowania elewację, wedle preferencji w całości, bądź w częściach, w których istnieje największe prawdopodobieństwo zabrudzeń. Konieczne jest nałożenie kilku warstw, tak, by powłoka była trwała i izolowała materiał. Jeśli w takich warunkach dojdzie do zabrudzeń, to cząsteczki (czy to farby w spray’u czy to innego tworzywa) zwiążą się z cząsteczkami powłoki antygraffiti. Usunięcie ich – np. przy pomocy wody pod ciśnieniem będzie dzięki temu bardzo proste. Nie należy przy tym zapominać o bardzo ważnym kroku – po oczyszczeniu fragmentu bezwzględnie trzeba uzupełnić na nim powłokę (jej część uległa bowiem zmyciu). Powłoka antygraffiti zapewnia też ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak promieniowanie UV, wilgoć, czy typowe dla miast komunikacyjne bądź atmosferyczne zabrudzenia. Zdecydowanie warto zainteresować się tym sposobem walki z wandalizmem graficiarzy.

Autor artykułu

Artykuł został przygotowany przez firmę Cleancity, specjalizującej się w usługach usuwania graffiti.


Article Tags:
Article Categories:
Ciekawe

Related Posts


Popular Posts

Comments are closed.